Henryk Sienkiewicz

"W albumie pani Z[ofii] Osbergerowej"

Nie jest przesada żadna ani też ułuda,
Bo w Zakopanem każdy miał na to dowody,
Że gdy się czasem Polka Panu Bogu uda,
To już, mówiąc po prostu, klękajcie narody!

Dziś - myślę o tej prawdzie w ojczyźnie gondoli,
Kędy toń modrojasną kołyszą zefiry,
I myśląc - ot, sam nie wiem, czemu - mimo woli
Idę zawsze pod cichy most dei Sospiri.

[Wenecja, we wrześniu r.1897]

Pierwodruk "Kurier Warszawski" 1897, nr 318.

[powrót]